Upadek Krzysztofa Kasprzaka

Pechowy to był mecz dla Krzysztofa Kasprzaka, najpierw pretensje Zagara po biegu 3, potem fatalnie wyglądający upadek w biegu 5, w którym to razem z Sunstromem jechali na 1:5. Po wstaniu z toru o własnych siłach KK miał dużo pretensji do swojego brata, jak i ojca, najprawdopodobniej chodziło o ustawienia w motocyklu. Mnie jednak zastanowiło coś innego. Kasprzak jadąc na bandę zszedł z motocykla, ale jego dłonie dalej trzymały kierownice tak jakby się o coś zaczepił i nie mógł ich uwolnić, nie wiem jednak czym to było spowodowane. KK upadł po raz kolejny na lewy kciuk, który miał już złamany i mówiono o tym, że najprawdopodobniej kontuzja ta się odnowiła. Na szczęście jak poinformował klub Kasprzak jest bez złamań.

Bieg 5 i upadek Kasprzaka:

 

Kasprzak po wstaniu z toru:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s